Blog

  1. Strona główna
  2. resory
  3. Ciężko się kręci kierownicą w busie

Skąd się to bierze?

Jeśli ciężko się kręci kierownicą w busie, to od razu czuć to w robocie. Parkowanie robi się męczące, zawracanie wymaga więcej miejsca, a po całym dniu człowiek ma wrażenie, że bardziej siłował się z autem niż po prostu nim jeździł.

I co ważne – rzadko dzieje się z dnia na dzień. Zwykle auto zaczyna się tak zachowywać powoli, aż w końcu po prostu łapiesz się na tym, że coś jest nie tak.

Wspomaganie kierownicy

Pierwsze, co przychodzi do głowy, to wspomaganie. Jeśli działa słabiej niż powinno, kierownica robi się cięższa szczególnie przy parkowaniu czy wolniejszych manewrach. Powody są różne: niski poziom płynu, zużyta pompa albo drobne nieszczelności. 

Opony

Za niskie ciśnienie w oponach potrafi zrobić z busa małą „siłownię na kołach”. Auto zaczyna stawiać większy opór i od razu czuć, że ciężko się kręci kierownicą w busie, mimo że reszta jest w porządku. Sprawdź czy nie trzeba napompować kół lub je wymienić na nowe.

Zawieszenie, geometria i resory

Jeśli tu coś jest nie tak, auto przestaje się prowadzić lekko. Rozjechana geometria sprawia, że trzeba więcej siły przy skręcie i auto nie idzie tak naturalnie jak powinno.
W busach i autach dostawczych ważną rolę grają też resory. Jak są zużyte albo auto jest nierówno obciążone, to zaczyna się robić mniej stabilnie i bardziej „topornie” w prowadzeniu. Nie zawsze od razu to widać, ale w jeździe – już tak.

Kiedy problem jest w mechanice

Jeśli opony i zawieszenie są OK, zostaje układ kierowniczy. Najczęstsze rzeczy:

  • zużyta pompa wspomagania,
  • niski lub stary płyn,
  • wycieki,
  • zużyte elementy przekładni.

Czy można z tym jeździć?

Można… ale lepiej tego nie ignorować. Jeśli ciężko się kręci kierownicą w busie, to na początku często wydaje się, że „da się przyzwyczaić”. Auto dalej jeździ, skręca, więc łatwo to odłożyć na później. Kłopot w tym, że takie objawy zwykle z czasem się nasilają.

Jeśli przyczyną jest zawieszenie, resory albo geometria, sytuacja robi się jeszcze poważniejsza. Auto przestaje prowadzić się stabilnie, a to już nie jest tylko kwestia komfortu. W skrajnym przypadku może mieć to wpływ na wynik badania technicznego, a przede wszystkim na bezpieczeństwo jazdy – szczególnie przy większym obciążeniu albo w trudniejszych warunkach.

Dlatego zamiast „przeczekać”, lepiej sprawdzić to od razu. Bo im dłużej się jeździ z takim problemem, tym większe ryzyko, że coś drobnego zamieni się w dużo większą usterkę.